2011.07.17 - Chełmiec - od czegoś trzeba zacząć czyli śmieszne miłego początki

   Chełmiec. Symbol Wałbrzycha. Góra dominująca nad miastem. Najwyższa w Górach Wałbrzyskich - wtedy jeszcze nie wiedziałem, że Borowa ją przerosła o 2 m. Góra którą widziałem po wyjściu z domu na podwórko. Góra która kiedyś przyniosła mi nagrodę za wygranie konkursu - malowanie Wałbrzycha na asfalcie. Góra na którą zawsze chciałem wejść ale albo nie było z kim albo wchodziłem na inne w wielu miejscach naszego kraju. Urodziłem się w Wałbrzychu, mieszkałem w nim przeszło 25 lat a nigdy na niej nie byłem. Obciach totalny. b1 Ale w końcu i na nią przyszedł czas. Po latach zasiedzenia się postanowiłem rozruszać kości i zbić tzw. mięsień piwny, chociaż akurat mój od piwa nie pochodził.

01

Droga Krzyżowa

   I wymyśliłem sobie trasę - link. Ambitna to ona nie była ale lepsza taka niż nic, przynajmniej na początek. Aby się za dużo nie zmęczyć postanowiłem wyruszyć z Boguszowa-Gorc, spod najwyżej położonego stadionu w Polsce.

   Dojechałem tam mą ówcześnie posiadaną białą torpedą, zostawiłem na ulicy i w drogę - dziewicze wejście na Chełmiec, trasą chodzących tamtędy procesji. b1 Pogoda była upalna - lipiec. A ja po kilkuset metrach lekkiego podejścia już miałem dość. Kompletny brak kondycji. Chyba ślimaki mnie wyprzedzały. Przed wejściem w las były jakieś ławki. Z miejsca zostałem ich użytkownikiem. Regeneracja była dosyć długa ale góra dalej stała i czekała na mnie. Ruszyłem. W lesie zrobiło się jakoś przyjemniej i udało mi się dojść za jednym zamachem do skrzyżowania zielonego (którym szedłem) z niebieskim. Ale co to za skrzyżowanie? Ukośne na stoku. b1 Dalej droga trochę się wypłaszczyła i pomaszerowałem w kierunku szczytu. Po lewej stronie las a po prawej przebijające się Góry Kamienne i wszystkie inne na południu. Piękne widoki. W końcu doturlałem się. Co na szczycie? Zestaw tradycyjny. b1 Mnie udało się trafić na ten moment, kiedy otwarta była wieża widokowa.

03

Panorama Wałbrzycha z wieży na szczycie

   Po uiszczeniu datku na jej remont wlazłem na szczyt. Niestety. Nie byłem sam. Wokół same talerze. Jakby stacja przekaźnikowa obok nie wystarczała. Szumi i buczy wokoło. Pal licho. Nie będę marudził. W końcu to mój wymarzony i upragniony Chełmiec. Co widać z niego? W linku. Chyba z setkę fotek natrzaskałem z wieży. A później przepatrywałem okolicę przez lornetkę. Wałbrzych jak na dłoni. W dali wszystkie okoliczne pasma górskie - Masyw Śleży, Góry Sowie, Masyw Śnieżnika, Góry Kamienne, Rudawy Janowickie, Karkonosze, Góry Kaczawskie. Byłem zachwycony widokiem. Dobra. Czas schodzić. Tą samą drogą. Na szczęście było z góry.b1

05

Chełmiec od strony Białego Kamienia

   Po wyjściu z lasu jakiś zły duch podszepnął mi co bym se ciutkę skrócił drogę i przeszedł przez łąkę.b1 Zapomniał tylko dodać, że trawa na tej łące będzie sięgać mi do pach. Cóż. Lazłem po niej. I o dziwo żaden kleszcz się do mnie nie przykolegował, inne paskudztwa też nie. Może smaczny nie jestem albo krew zbyt mało szlachetna.

   Kilkaset metrów dalej stała już biała torpeda. Zmiana obuwia i bzium do domu. Jadę sobie przez Biały Kamień i patrzę z radością w lewo. Chełmiec - zdobyłem gob1.

 do góry 

JANUSZ LEWCZYK

Świdnica

tel. 603 099 193

e-mail: janusz.lewczyk@infomix.com.pl

© Janusz Lewczyk (d. INFOMIX) 1999-2018

Wszelkie prawa zastrzeżone